środa, 4 listopada 2015

Październik w zdjęciach!:)

Witajcie!
   Październik dobiegł końca, więc najwyższa pora na zdjęciowe podsumowanie miesiąca! Tym razem zdjęć nie będzie zbyt wiele, mimo, że działo się naprawdę dużo- 12 października miałam urodziny, miałam dwa zjazdy na studiach, odwiedziłam siostrę w Białymstoku, spędziłam kilka dni u rodziców, potem odwiedzili nas moi teściowie- i mimo, że okazji do robienia zdjęć było wiele, nie chciało mi się taszczyć wszędzie lustrzanki, a mój telefon robi zdjęcia w bardzo słabej jakości- nie lubię telefonów dotykowych, więc mam zwykłą komórkę z klawiaturą ;)
   Nie będę już przedłużać tego wstępu- zapraszam do oglądania zdjęć!

Standardowo pizza z K2! :D

Nie przepadam za piwem, ale to jest przepyszne! 

Rodzinka się powiększa ;) 

W końcu znalazłam sposób na uporządkowanie kosmetyków- na szczęście nie mam ich bardzo dużo :)

Nie ma nic lepszego na jesienne i zimowe wieczory :)

Przepisywanie notatek- nie wiem jak wy, ale ja nie jestem w stanie pisać ładnie podczas wykładu ;)

Robaki dla męża- ja nie odważyłam się spróbować ;)

Pierogi gruzińskie- ulubione mojego męża ;)

Najlepsze słodycze!

Tort urodzinowy- bezę piekłam sama i muszę przyznać, że wyszła pyszna :)


I to tyle na dzisiaj :)
Jak Wam minął październik?

Całuję, eM!

wtorek, 3 listopada 2015

Pumpkin Spice Latte!

Witajcie!

   Wszędzie panuje szał na Pumpkin Spice Latte ze Starbucksa, mnie jakoś nigdy ta kawa nie kusiła, ale w tym roku postanowiłam wreszcie tego cuda spróbować i... bardzo się zawiodłam. Smakuje jak zwyczajna kawa, ja ledwo co wyczułam w niej jakiekolwiek przyprawy, nie było wielkiego WOW po pierwszym łyku, wręcz przeciwnie, byłam trochę rozczarowana, zwłaszcza, że kawy maja tam kosmiczne ceny a według mnie wcale nie są jakieś wyjątkowe.
   Kiedy kilka dni temu naszła mnie ochote na kawę smakową, obejrzałam kilka filmików, trochę poczytałam i postanowiłam, że zrobię domową wersję słynnej kawy ze Starbucks i to była świetna decyzja :) Kawa wyszła przepyszna, a was zapraszam na przepis na syrop do dyniowego latte! :)


1/3 kubka dyniowego pure- może być, tak jak moje, z puszki, lub zrobione w domu- ja jestem na to zbyt leniwa ;)

1 kubek cukru.

1 1/4 kubka wody.

 1 łyżeczka cynamonu.

 1/4 łyżeczki imbiru.

 Kilka całych goździków lub 1/4 łyżeczki mielonych.

1/2 łyżeczki gałki muszkatołowej (ja dodałam mniej, bo za nią nie przepadam)

Całość mieszamy w rondelku, doprowadzamy do wrzenia i gotujemy 10-15 minut- tak aby uzyskać w miarę gęstą konsystencję i aby cukier dokładnie się rozpuścił :)

Warto przelać syrop do szklanego naczynia- najlepiej się go w takim przechowuje i po przestygnięciu wstawić do lodówki :)


Ja na kubek kawy dodaję 2 łyżki syropu i jest idealnie- wyraźnie czuć przyprawy, ale przebija się także smak dyni, jest też idealnie słodkie :)


A Wy lubicie Pumpkin Spice Latte?
Jakie są Wasze ulubione kawy?


Całuję, eM!


wtorek, 27 października 2015

Nowości października! :)

Witajcie,
uwielbiam październik- bo to miesiąc moich urodzin ;) z racji tego, i nie tylko, przybyło mi kilka nowych rzeczy, więc zapraszam Was na post zakupowy :)


Regenerujące serum i krem do rąk z Evree- według mnie najlepsze kremy ;)

 Dwa  żele pod prysznic Luksja care pro- pomelo i kiwi oraz dragon fruit.

 Ulubiony antyperspirant Rexona Maximum Protection oraz balsam do ciała Max repair z Evree.

Od dłuższego czasu planowałam zakup kremu pod oczy  Clinique All about eyes rich, ale bałam się kupić pełnowymiarowe opakowanie, które kosztuje 169zł, bo nie wiedziałam czy się u mnie fajnie sprawdzi, więc zdecydowałam się na zakup zestawu próbek z tym właśnie kremem;) w skład "zestawu" wchodzi krem moisture surge, maseczka moisture surge overnight mask, próbka podkładu i wyżej wspomniany krem pod oczy :)

 Potrzebowałam pędzla do rozświetlacza i eyelinera, więc zaopatrzyłam się w kilka- hakuro h15 i h22 i dwa pędzle z Kozłowskiego EB503 i K-EB502.

 Podkład Rimmel Lasting Finish 25h nude, w najjaśniejszym kolorze oraz baza z tej samej serii.

Balsam do ust EOS strawberry sorbet- cudownie pachnie, niedługo napiszę o nim coś więcej ;)

 Od dłuższego czasu szukałam fajnego pudru, za pudrami sypkimi nie przepadam, ale zdecydowałam się właśnie na taki puder- NYX puder HD oraz korektor z NYX dedykowany do zakrywania cieni pod oczami.

 Skończył mi się tusz do rzęs, więc postanowiłam kupić coś sprawdzonego- Max Factor 2000calorie- kiedyś lepiej się u mnie sprawdzał.

Mgiełka fiksująca z Inglota- przydaje się w sytuacjach gdy cały dzień (od 8 do 20) spędzam na uczelni i chcę żeby makijaż przez cały czas wyglądał dobrze ;)

 Nie mogło zabraknąć moich ulubionych maseczek- peel-off i oczyszczająca :)

 Maszynki jednorazowe- od lat kupuję tylko te oraz suchy szampon Batiste Original.

 Będąc przejazdem w Warszawie postanowiłam wskoczyć szybko do Bath and Body Works i kupić kilka żeli antybakteryjnych- łącznie kupiłam ich 5, ale dwa powędrowały do siostry ;) zakupiłam Charming Chicken o zapachu truskawkowym, California citrus & sunshine oraz Fall lakeside breeze.

 Sztuczne rzęsy Aredll Demi Black w zestawie z klejem duo i aplikatorem do rzęs- to moje pierwsze sztuczne rzęsy i mam nadzieję, że poradzę sobie z aplikacją ;)

 Cielista kredka z My secret- kupiona z myślą o linii wodnej :)

Jak wiadomo kiedy coś się kończy to kończy się wszystko naraz- skończyły mi się odżywki i spray z gliss kur. Postanowiłam, że tym razem wypróbuję coś nowego i skusiłam się na produkty Aussie- 3minutowa odżywka do włosów długich, wymagających dopieszczenia, odżywka do włosów suchych, zniszczonych, pozbawionych blasku i odżywiająca mgiełka do włosów słabych i zmęczonych. Mam nadzieję, że fajnie się sprawdzą :)

 Kredki do brwi z Catrice- 040 Don't let me brow'n i 030 Brow-n-eyed peas. Oba kolory mi pasują, używam im zależnie od tego jaki makijaż oka sobie robię ;)

 Kolejny tusz do rzęs- Gosh Amazing lenght bulid mascara.

 Żel do brwi Sleek w kolorze Light brown. Najpierw zakupiłam w kolorze Dark, ale niestety był o wiele za ciemny i powędrował do mojej siostry, musiałam więc kupić kolejny w kolorze, który będzie mi pasował ;)

No i na koniec hybrydy Semilac- 144 Diamond ring, 083 Burgundy wine, Semilac Hard przeźroczysty, 138 Perfect nude i 001 Strong White- akurat gdy chciałam wypróbować nowe lakiery okazało się, że moja lampa się zepsuła, także kolejny raz sprawdza się to, że lepiej zainwestować w coś droższego niż kupić byle co aby taniej ;) Nowa lampa została już zamówiona- nie mogę się doczekać kiedy przyjdzie ;)

I to by było na tyle :)
Niedługo pojawi się kolejny zakupowy post- tym razem z ubraniami i dodatkami ;)

Co ciekawego Wy kupiłyście w październiku?
Znacie którąś z rzeczy zakupionych przez mnie?



Całuję, eM!

piątek, 9 października 2015

Wrzesień w zdjęciach! :)

Witajcie!
Już od kilku dni mamy październik, więc najwyższa pora na zdjęciowe podsumowanie września :)
Prawie cały wrzesień spędziłam w domu rodzinnym lub u teściów, znalazł się również czas na wypad nad morze i był to czas powrotu do Poznania i załatwiania spraw związanych z uczelnią- w końcu poszłam na kierunek zgodny z moimi zainteresowaniami- kosmetologię!
To tyle tytułem wstępu- zapraszam do oglądania! :)


 Hajs się musi zgadzać!

 Kolejne ZOO zaliczone! :) Gdańsk Oliwa.

Wyjazdy z moim mężem to zawsze masa zwiedzania- wszystkie muzea muszą być obskoczone ;p

 Widok z ratusza w Gdańsku jest niesamowity, gdyby tylko nie ten lęk wysokości ;p

:)

Najlepsza ryba jaką jadłam w życiu! Gdynia :)

 Kocham jesień! :)

 Ciasto czekoladowe z awokado :)

 Czy już wspominałam, że kocham arbuzy? ;)

 Kaczka po wietnamsku :)

Wyślij męża po imbir... ;)


W tym miesiącu zdjęć jest niewiele, ale w październiku nadrobię ;)
Co ciekawego Wy robiłyście we wrześniu?

Całuję, eM!

poniedziałek, 5 października 2015

Semilac 004, 032, 094! :)

Witajcie! :)
Od kilku dobrych miesięcy kusiły mnie hybrydy, wszędzie było o nich głośno. Jednak wizyty u kosmetyczki trochę mnie do takich paznokci zniechęciły, długo się wahałam czy zainwestować pieniądze i zacząć robić sobie hybrydy w domu czy nie. W końcu jednak się na nie zdecydowałam i nie żałuję :) Mój wybór padł na firmę Semilac i dzisiaj chcę Wam pokazać manicure przy wykorzystaniu tych właśnie lakierów :)


Do wykonania użyłam bazy i topu Semilac. Na każdym paznokciu mam nałożone po 3 cienkie warstwy koloru.


Takie zestawienie kolorystyczne bardzo mi się podoba, rzadko noszę taki sam kolor na każdym paznokciu ponieważ nie noszę biżuterii i lubię kiedy na paznokciach coś się dzieje :)

Jeśli chodzi o kolory jakich użyłam to są to: 004 classic nude, 032 biscuit oraz 094 pink gold.



Używacie lakierów hybrydowych czy wolicie jednak klasyczny manicure przy użyciu zwykłych lakierów? 
Chcecie dowiedzieć się czegoś więcej o hybrydach? Jak malować paznokcie przy użyciu lakierów hybrydowych? A może jak je zdjąć? Dajcie znać, chętnie napiszę o tym coś więcej :)





Całuję, eM!