Witajcie!
Dawno nie było u mnie ulubieńców, więc najwyższy czas to nadrobić. Zapraszam Was więc na post z ulubieńcami dwóch ostatnich miesięcy- października i listopada :)
Kocham żele antybakteryjne, zawsze mam jakiś przy sobie :) te z Bath and Body Works mają świetne zapachy i świetnie się sprawdzają. Po ich użyciu ręce się nie kleją ani nie są gorzkie, co zdarza się w przypadku niektórych produktów tego typu. Uważam, ze każdy powinien zaopatrzyć się w żel antybakteryjny, zwłaszcza gdy korzysta się z komunikacji miejskiej lub nie ma się zawsze czasu na mycie rąk w szkole czy pracy.
Transparentny puder NYX HD. Nie przepadam za pudrami sypkimi, ale ten puder jest rewelacyjny! trzyma mat cały dzień, ale nie jest to taki płaski mat, twarz jest jednocześnie matowa jak i rozświetlona- jeśli ma to jakikolwiek sens ;) No i twarz świetnie wygląda na zdjęciach :)
Paletka cieni Zoeva Naturally Yours- kolory idealne dla mnie. Można nią wykonać zarówno delikatny dzienny makijaż jak i bardziej wieczorowy. Ma wszystkie potrzebne kolory- niedługo pojawi się post na jej temat, więc nie będę się za dużo na jej temat rozpisywać ;)
Balsam do ust EOS o pięknym truskawkowym zapachu, nie nawilża jakoś rewelacyjnie, ale jest idealny na dzień, zostawia na ustach warstwę ochronną no i przede wszystkim ma bardzo fajne opakowanie ;)
Baza pod podkład Rimmel Lasting Finish- ostatnio moja skóra jest bardzo sucha i żaden podkład nie wygląda dobrze, po użyciu tej bazy twarz po nałożeniu podkładu wygląda bardzo świeżo i naturalnie. Nie wiem czy jakoś bardzo wydłuża trwałość podkładu, bo ten którego używam i tak całkiem nieźle się trzyma ;) ale w sytuacji gdy nadkładam podkład na tą bazę o 6 rano to gdy wracam do domu po 21 to nadal wygląda całkiem nieźle ;)
Żel do brwi ze Sleek w kolorze light brown- najlepszy żel jaki miałam okazję używać. Utrwala brwi na cały dzień i ma idealny kolor, który pasuje do moich włosów, które nie są ani brązowe ani rude, ciężko określić dokładnie ich kolor ;) I ma małą szczoteczkę, idealną do brwi :)
Lakiery hybrydowe Semilac w kolorach 028 Classic Wine i 138 Prefect Nude- miałam je na sobie w listopadzie i bardzo mi się podobają :) Do ulubieńców mogę zaliczyć również Hard, dzięki któremu moje paznokcie były lepiej utwardzone i nawet kiedy były bardo długie to nie wyginały się tak jak wtedy gdy miałam na sobie tylko lakier hybrydowy ;)
Jakich Wy macie ulubieńców?
Jakich Wy macie ulubieńców?
Całuję, eM!